AKTUALNOŚCI


Złote Lwy dla Pawła Pawlikowskiego za „Zimną Wojnę”, Srebrne dla Filipa Bajona za „Kamerdynera”, nagroda za reżyserię dla Adriana Panka za „Wilkołaka”. Nagroda za Debiut/ Drugi film dla Agnieszki Smoczyńskiej za „Fugę”, Nagroda Specjalna Jury dla Wojtka Smarzowskiego za „Kler”, główna nagroda sekcji Inne Spojrzenie dla Olgi Chajdas za „Ninę” oraz Platynowe Lwy dla Jerzego Skolimowskiego. Reżyserzy zrzeszeni w Gildii zgarniają główne nagrody na festiwalu w Gdyni.

Zimna wojna, reż. Paweł Pawlikowski

Zdobywca głównej nagrody festiwalu – „Zimna wojna”, opowiada historię skomplikowanej relacji  Zuli i Wiktora, którzy nie potrafią być razem, ale też nie umieją żyć bez siebie. Pawlikowski zdecydował się na ciekawy zabieg fabularny – losy jego bohaterów śledzimy na przestrzeni dwóch dekad mając dostęp jedynie wyrywkowych fragmentów relacji. Nie ma tu codzienności, ciągłości, pełnego obrazu. Zulę i Wiktora spotykamy w najbardziej dramatycznych momentach ich relacji. Film polskiego laureata Oscara to niewątpliwie melodramat, choć nie w klasycznym, hollywoodzkim rozumieniu gatunku.

„Zimna wojna” stała się głośnym tytułem natychmiast po canneńskiej premierze filmu, który był pokazywany w Konkursie Głównym prestiżowej imprezy filmowej i wyjechał z niej ze Złotą Palmą za reżyserię.

KAMERDYNER reż. Filip Bajon 

W swoim najnowszym filmie, zdobywca Srebrnych Lwów, Filip Bajon zabiera nas na Kaszuby początku XX wieku. Rozgrywający się przez cztery dekady  ‑ od 1900 do 1945 roku ‑ „Kamerdyner” to opowieść o tragicznej miłości na tle historii Europy pierwszej połowy ubiegłego wieku. W filmie, którego scenariusz inspirowały m.in. prawdziwe dzieje żyjących na Pomorzu niemieckich rodów von Belov i von Grass, grają Anna Radwan, Janusz Gajosa i Sebastian Fabijański.

“Wilkołak” reż. Adrian Panek

Zdobywca nagrody za reżyserie, Adrian Panek zaproponował  połączenie kina gatunkowego  z dramatem psychologicznym. Zagubiony w Górach Sowich sierociniec, dzieci wyzwolone z obozu koncentracyjnego, wataha zdziczałych psów krążąca po okolicznych lasach. „Wydaje mi się, że podział na kino gatunkowe i artystyczne się kończy, wymusza to także rynek. Każda dobra opowieść ma w sobie zwięzłość i zasady, porządkujące treść i akcję. A formuła kina gatunkowego ma w sobie dodatkowo siłę rozpoznawalnego wzorca, czytelnego dla wszystkich widzów. W końcu Władca much też łączy elementy różnych gatunków, jest opowieścią przygodową, która skręca w nieoczekiwanym kierunku. Dla mnie pewnym wzorem jest połączenie horroru w stylu monster in the house i thrillera – to, co w filmie dzieje się między dziećmi a psami, wzięło się z takiego właśnie kina.” – mówił w wywiadzie dla polishdirectors.com  reżyser.

Pozostałe nagrody 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni:

Nagroda Specjalna Jury dla Wojtka Smarzowskiego za „Kler”
Nagroda za Debiut/ Drugi film dla Agnieszki Smoczyńskiej za „Fugę”
Złoty Pazur, główna nagroda sekcji Inne Spojrzenie dla Olgi Chajdas za „Ninę”
Platynowe Lwy dla Jerzego Skolimowskiego