CZŁONKOWIE


fot. Rafał Placek/ GILDIA REŻYSERÓW POLSKICH

Malarskie „Daas”, uznane za jeden z najoryginalniejszych filmów współczesnego polskiego kina, przyniosło reżyserowi nominację do Orła, nagrodę w Koszalinie i nagrodę Szkoły Filmowej w Łodzi.  Reżyser pracuje teraz  „Wilkołakiem”
– historią o dzieciach, które po wyzwoleniu obozu koncentracyjnego trafiają do prowizorycznego domu dziecka w opuszczonym pałacu w górach.

 

filmpolski.pl

 

imdb.com

 


Adrian Panek

Zanim ukończył reżyserię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach i Mistrzowską Szkołę Andrzeja Wajdy, został absolwentem architektury: jedną z najważniejszych cech jego kina jest błyskotliwa, bardzo przemyślana aranżacja przestrzeni

Logika przestrzenna i scenariuszowa nierozerwalnie łączy się jednak u Panka z dominującym u niego tematem rzeczywistości nieuchwytnej, nieprzejrzystości świata. I tajemnicy, w tym przede wszystkim tajemnicy ludzkiego umysłu i ludzkiej psychiki

Tuż po studiach zaczynał od realizacji teledysków, w tym takich jak nominowane do nagrody Yach „Gnijący świat” T. Love czy „Warszawka” Bohemy. To była świetna okazja, żeby wejść w ciekawe środowisko i uczyć się warsztatu – mówi dzisiaj. Jego pierwszym, krótkometrażowym filmem fabularnym było z kolei „Męczeństwo Mariana” (2008) zrealizowane w ramach programu „30 minut” dla reżyserów debiutantów – rzecz o tytułowym, młodym katechecie (Mateusz Grydlik), który postanawia zamieszkać na prowicji i uczyć w szkole.

Zaczynał od realizowania teledysków, na przykład dla zespołów T. Love i Bohema. Dzisiaj uważa to za świetną szkołę warsztatu

Z początku bohater wydaje się osaczony przez pojawiające się zewsząd, coraz bardziej absurdalne podejrzenia: najpierw o to, że jest gejem (ma pan w sobie coś kobiecego, delikatnego – sugeruje dyrektor), potem o pedofilię, a w końcu o porwanie jednego z uczniów. Ale ostrość świata, w jakim znalazł się Marian, zaczyna się zamazywać: szokujących sytuacji i dziwactw (jak schowany za kotarą, leżący w śpiączce ojciec sprzedawczyni ze sklepu) jest coraz więcej. Może to tylko mroczny sen bohatera, który usilnie przed czymś ucieka, studiował polonistykę i teologię, a teraz „wolałby być śmieciarzem”? Może faktycznie – jak twierdzi – prześladuje go dziwne światło przypominające UFO? A może – co sugeruje dziewczyna ze sklepu – Marian cierpi na schizofrenię?

fot. Rafał Placek / GILDIA REŻYSERÓW POLSKICH

Jak zawsze w filmach Panka jednoznacznej odpowiedzi nie ma, choć podpowiedzią może być tytuł kolejnego, krótkometrażowego obrazu reżysera „Moja biedna głowa” (2009) zrealizowanego w ramach cyklu Dekalog 89+. To nie do świata nie da się znaleźć klucza, ale do ludzkiego umysłu – sugeruje twórca. Nawet jeśli – jak w „Mojej biednej głowie” – choroba wydaje się zrozumiała: po śmierci żony filmowy ojciec (Mariusz Bonaszewski)  przeżywa załamanie nerwowe, które przeradza się w ostrą formę depresji. Tygodniami leży bezwładnie, prawie nie je, właściwie się nie odzywa. Jedyną osobą, która o niego walczy, jest nastoletni syn: nauczycielka (Adrianna Biedrzyńska) grozi, że jeśli ojciec nie stawi się w końcu w szkole, uruchomi procedurę pozbawienia go praw rodzicielskich.

Syn próbuje ratować sytuację, zmusza ojca, by umył się i wyszedł z domu. Ale film Panka, wyróżniony Złotym Jeźdźcem dla najlepszego krótkometrażowego filmu fabularnego na festiwalu w Dreźnie, pokazuje przede wszystkim, że racjonalność i dorosłość to pozory – role, w które wchodzimy lub z których potrafimy „wypaść”. Nie przypadkiem w dwóch momentach, gdy decyduje się cała przyszłość chłopca i jego ojca, najpierw nastolatek zwraca uwagę głównie na biust nauczycielki, a potem ojciec komplementuje ją, że jest „piękna”. I właśnie przez to, że obaj niejako zamieniają się rolami, udowadniają łączącą ich bliskość.

„Daas” mocno zanurzone w tradycji twórcy „Rękopisu znalezionego w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa przypomina hipnotyczną podróż–sen

Na swój pełnometrażowy debiut „Daas” (2011) wybrał wydarzenia związane z postacią żyjącego w XVIII wieku Jakuba Franka, filozofa i mistyka, który uważał się za nowego mesjasza, zwiastował koniec wszelkiej religii i władzy, namawiał Żydów na chrzest i oddawanie pieniędzy, a zarazem żył w zaskakująco dobrych stosunkach z możnymi tego świata. Doczekał się zresztą sporej grupy zagorzałych wyznawców, był jedną z barwniejszych postaci XVIII-wiecznych, religijnych przemian.

Jakub Frank (Olgierd Łukaszewicz) i barwne epizody z życia frankistów (sprzedawaliśmy wszystko, paliliśmy na placach Talmud, oddawaliśmy sobie nawzajem żony i kłamaliśmy w sądach) w „Daas” są tylko punktem wyjścia. Najważniejszą postacią staje się Jakub Goliński (Andrzej Chyra), który kiedyś bezgranicznie wierzył we Franka, ale porzucił jego sektę, stracił żonę (stała się kochanką Franka) i majątek, a teraz domaga się, by odpowiedzialnego za jego nieszczęścia wtrącić do więzienia. O tym zdecydować ma z kolei Henryk Klein (Mariusz Bonaszewski), wierny cesarzowi dworski radca, który w sprawie Franka prowadzi śledztwo, zbiera dowody, ale trafia na  ciągły opór. Jakby za Frankiem faktycznie stały siły wyższe.

Relacja tych dwóch mężczyzn – „donosiciela” i „śledczego” – jest w „Daas” specyficzna: znają się tylko korespondencyjnie, pochodzą z różnych warstw społecznych, mają skrajnie odmienne temperamenty. Okazują się jednak zadziwiająco podobni – obaj tracą swoje kobiety, mają skłonność do kultu jednostki, a zarazem czują przed Frankiem dziwny respekt połączony ze wstydem i strachem. Jak przed siłą, której nie rozumieją i której nie można ignorować.

„Daas”, choć jak na kino historyczne dość skromny, okazuje się mocno zanurzony w tradycji Wojciecha Jerzego Hasa. Przypomina hipnotyczną podróż-sen – burzy się chronologia, powracają urywki zdań i strzępy obrazów. Świetne, malarskie, a zarazem surowe zdjęcia Arkadiusza Tomiaka podkreślają jednak, że to nie filmowy świat istnieje na granicy realności i fantazji, a jedynie nasza perspektywa nie pozwala oddzielić jednego od drugiego.

Powracają też charakterystyczne w kinie Panka wątki: racjonalność zderzona z metafizyką, dziwne zdarzenia (np. ożywający nagle ptak), które równie dobrze mogą być cudem albo przywidzeniem i autosugestią, czy motyw ciała. Można odnieść wrażenie, że reżysera nie interesuje dokumentowanie historii – chociaż aktorzy chodzą w kostiumach, noszą peruki i pończochy, a inspiracją fabuły były prawdziwe wydarzenia, „Daas” staje się filmem na wskroś współczesnym, bo wyrastającym z nowoczesnego przekonania o nieprzejrzystości świata. Gubią się w nim bohaterowie, ale gubi się w nim też widz. Tyle tylko, że zaczynają być tego pogubienia świadomi: punkt oparcia, system wartości, społeczny porządek wciąż – sugeruje reżyser – trzeba budować na nowo z nieuniknionym ryzykiem, że to, co dziś wydaje się słuszne i stałe, znów okaże się tylko mrzonką.

„Daas” zgodnie uznano w Polsce za jeden z najbardziej oryginalnych debiutów w polskim kinie ostatnich lat. Film wyróżniono czterema nagrodami na festiwalu „Młodzi i Film” w Koszalinie, a Adrian Panek otrzymał m.in. Nagrodę „Perspektywa” im. Janusza Morgensterna „za najbardziej obiecujący debiut, którego twórczość posiada wielki potencjał i perspektywę rozwoju na przyszłość”, Nagrodę im. Andrzeja Munka za najlepszy debiut reżyserski, Nagrodę Specjalną Jury podczas Tarnowskiej Nagrody Filmowej oraz nominację do Orła w kategorii Odkrycie Roku i Paszportu „Polityki”.

W roku 2016 Panek zrealizował we Wrocławiu telewizyjny serial „Komisja Morderstw”. I to w swoim duchu, ponieważ w każdym odcinku serialu policjanci z Wydziału Spraw Niewyjaśnionych próbują rozwikłać zagadkową sprawę, w której współczesność prowadzi do odkrywania historycznych tajemnic często sprzed kilkudziesięciu lat. Przede wszystkim jednak przygotowywał swój kolejny, zainspirowany historią film „Wilkołak” o dzieciach, które po obozie koncentracyjnym w Gross-Rosen trafiają do prowizorycznego domu dziecka w opuszczonym pałacu w Górach Sowich. W okolicznych lasach krąży wygłodniała wataha psów obozowych, które tresowane, żeby zabijać więźniów,  walczą teraz z dziećmi o przetrwanie. – To historia o zarażeniu złem. O ludziach, którzy zostali sprowadzeni do roli zwierząt i próbują powrócić do ludzkiej postaci – mówi Adrian Panek.

— Paweł T. Felis
Filmografia

2017 Wilkołak (film w produkcji)

2016 Komisja morderstw (serial fabularny)

2011 Daas (film fabularny)

2009 Dekalog 89+ (film fabularny, krótkometrażowy)

2006 Męczeństwo Mariana (film fabularny, krótkometrażowy)

2003 Chodźcie, chodźcie czyli film o koszalińskich spotkaniach filmowych „Młodzi i Film” Koszalin 2003 (dokument)

Nagrody

2011 Daas

Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych „Młodzi i Film” − Nagroda Dziennikarzy

Nagroda im. Andrzeja Munka przyznawana przez Łódzką Szkołę Filmową w kategorii: Najlepszy Debiut Reżyserski

Orzeł Polska Nagroda Filmowa − nominacja w kategorii Odkrycie Roku

Tarnowska Nagroda Filmowa Nagroda − Specjalna Jury za debiut

Festiwal Reżyserii Filmowej w Świdnicy − Złoty Dzik

Nagroda „Perspektywa” im. Janusza „Kuby” Morgensterna

2010 Moja biedna głowa

Dresden Filmfest − „Złoty Jeździec” dla najlepszego krótkometrażowego filmu fabularnego

2008 Męczeństwo Mariana

Festiwal Niezależnych Filmów Komediowych „Barejada” − Wyróżnienie