CZŁONKOWIE


fot. Rafał Placek/ GILDIA REŻYSERÓW POLSKICH

Reżyserka, scenarzystka, producentka. Od debiutu prowadzi równoległą karierę w Polsce i na świecie. Już jej szkolna etiuda została pokazana w Cannes, dziś ma na koncie m.in. Berlińskiego Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię, Europejską Nagrodę Filmową i nagrodę w Locarno. Jej ostatni film „Body/Ciało” był najbardziej nagradzanym polskim filmem ubiegłego sezonu.  Członkini Europejskiej Akademii Filmowej.

 

filmpolski.pl

 

imdb.com

 

 


Małgorzata Szumowska

Najważniejsza polska reżyserka filmowa w swoim pokoleniu. I jedna z najbardziej znanych i docenianych na świecie: na Berlinale nagrodzono „Body/Ciało” oraz „W imię”,  „33 sceny z życia” doceniono w Locarno, a „Szczęśliwego człowieka” i „Ono” nominowano do Europejskiej Nagrody Filmowej

Z początku jej filmy wydawały się zresztą bardziej doceniane na świecie niż w Polsce – począwszy od „Ciszy” z 1997 roku („To był przełom: jedenastominutowy dokument, w którym nie pada ani jedno słowo, nakręcony na mazurskiej wsi” – wspominała reżyserka) i „Wniebowstąpienia” (2000) zakwalifikowanego do sekcji Cinéfondation w Cannes. Podobnie było z fabularnym debiutem „Szczęśliwy człowiek” (2000): gdy pokazała go na festiwalu San Francisco, z propozycją współpracy odezwał się do Szumowskiej Karl Baumgarner, jeden z założycieli Pandora Film, przyjaciel Jarmuscha, producent m.in. filmów Kusturicy i braci Quay. Razem zrobili kilka filmów, a gdy Baumgarner zmarł w 2014 roku, film „Body/Ciało” Szumowska dedykowała właśnie jemu.

„Kino, które nie jest osobiste i intymne, w ogóle mnie nie interesuje”

Wśród mistrzów wymienia Krzysztofa Kieślowskiego, w czasie studiów jej mentorem stał się Wojciech Jerzy Has. – Has nie znosił dokumentalizmu i realizmu: zawsze uważał, że w kinie trzeba kreować światy, które nie istnieją, szukać metafory, tajemnicy, tego wszystkiego, co ukryte pod powierzchnią – wspominała reżyserka. Taki właśnie był „Szczęśliwy człowiek” o chorej na nowotwór matce (Jadwiga Jankowska-Cieślak) i jej synu (Piotr Jankowski): oboje rzadko ze sobą rozmawiają, próbują ukrywać przed sobą wiedzę o chorobie, ale przede wszystkim – uczucia i emocje. Jeszcze mocniej widać to w „Ono” zrealizowanym według scenariusza, który znalazł się w finale Sundance/NHK IFA: bohaterka (Małgorzata Bela) odkrywa, że zaszła w ciążę, chce dokonać aborcji, ale gdy spotkany w tramwaju chłopak ukradnie jej pieniądze na zabieg, rezygnuje. Zaczyna też z dzieckiem, które ma się dopiero urodzić, rozmawiać, objaśniać mu poprzez dźwięki świat. A  tak naprawdę rozmawiać sama ze sobą.

Sama reżyserka przyznaje, że po latach tak do „Ono”, jak i do „Szczęśliwego człowieka” ma duży dystans: – Zrozumiałam, że w tym uduchowieniu, szukaniu metafor i symboli poszłam za daleko. A tak naprawdę to nie mój rewir. Musiałam zaczerpnąć powietrza, czyli zejść bliżej życia. Jak najbliżej – mówiła Szumowska.

fot. Rafał Placek/ GILDIA REŻYSERÓW POLSKICH

Jeśli zresztą gdzieś szukać źródeł tego – jak sama to nazywa – „hiperrealizmu”, to bardzo wcześnie, w zrealizowanym już w 2001 roku dokumencie o znamiennym tytule „Dokument…”. Szumowska zaprosiła wówczas swoich przyjaciół, by zamiast wpisywać się jej do pamiętnika, zrobili to przed kamerą. Ale istota tego filmu tkwi w zderzeniu tego, jak zachowują się osoby wobec kamery, jakie przyjmują pozy, jak siebie kreują i jak wpadają w sztuczność – oraz tego, co mówią prywatnie, gdy nagrywa je kamera ukryta. Bo właśnie wyczulenie na pozorne „brudy”, pozornie nieznaczące gesty, intuicyjne mikrosytuacje stało się znakiem rozpoznawczym kina Szumowskiej. – Najbardziej drażni mnie w scenariuszach tzw. „klamkowanie” – mówiła kilka lat temu reżyserka. – Wszystkie sceny zaczynają się i kończą. Nie wchodzisz w nią nagle od środka, nie zawieszasz w pół słowa, tylko bohater pojawia się w pomieszczeniu, wygłasza kwestię i wychodzi. Lubię to przełamywać.

Tym właśnie zachwyciły „33 sceny z życia” (2008), które w pewnym sensie „zapowiadał” dwa lata wcześniej dokument „A czego tu się bać?” o oswajających śmierć wierzeniach, obrzędach i rytuałach mieszkańców mazurskich wsi. Już sam tytuł „33 scen…” jest znaczący – to właściwie urywki, dotknięcia, migawki z codziennego życia głównej bohaterki Julii (Julia Jentsch), jej ojca-dokumentalisty (Andrzej Hudziak) oraz matki – autorki poczytnych kryminałów (Małgorzata Hajewska-Krzysztofik). Dogryzają sobie i często mają siebie dość, kłócą się i obrażają – nawet wtedy, gdy najpierw u matki, a potem u ojca odkryta zostanie nieuleczalna choroba.

Przekorny był w tym filmie ryzykowny, zabarwiony groteską humor, ale też postawa filmowej Julii: gdy w czasie umierania rodziców wszyscy oczekują od niej odpowiedzialności i dojrzałości, Julia zachowuje się dziecinnie, żartuje nie w czas, rozpacza inaczej niż „powinna”. Dzięki temu „33 sceny z życia” to nie tylko film o umieraniu, ale też o nieporadnym, koślawym buncie – wobec rodzinnego upupienia, wobec konieczności opiekowania się chorymi, wobec obowiązku bycia miłym, dobrym i uczynnym. Nawet wobec metafizyki. Film doceniono w Locarno, ale też na Festiwalu Polskich Filmów w Gdyni, gdzie dostał cztery nagrody, w tym za reżyserię. – Jury zabrakło odwagi, by dać główną nagrodę filmowi tak nonkonformistycznemu – pisał wtedy Bartosz Żurawiecki, bo w ocenie większości krytyków to właśnie „33 sceny z życia” zasługiwały na Złote Lwy.

– Kino, które nie jest osobiste i intymne, w ogóle mnie nie interesuje – odpowiadała reżyserka na pojawiające się czasem zarzuty, że w autobiografizmie (aluzji do jej życia oraz jej bliskich jest mnóstwo) poszła za daleko. – A „33 sceny z życia” zrobiłam również po to, żeby zamknąć w sobie pewien rozdział. Symbolicznie pożegnać się ze swoimi rodzicami i uwolnić się od nich. 

„Sponsoring” oraz „W imię” sporo dzieli, ale też dużo  łączy – oba filmy mówią o tęsknocie za bliskością, a przede wszystkim o tłamszonym erotyzmie

Jej dwa kolejne obrazy – „Sponsoring” (2011) oraz „W imię” (2013) – sporo dzieli. Pierwszy zrealizowany został we Francji, z Juliette Binoche w roli dziennikarki przygotowującej reportaż o prostytutkach z Paryża, ale film wydaje się dziwnie zduszony, zbyt klarowny, jakby głos Szumowskiej musiał przebijać się przez machinę międzynarodowej koprodukcji. „W imię” o księdzu (Andrzej Chyra), który stopniowo zakochuje się w chłopaku o przezwisku „Dynia” (Mateusz Kościukiewicz), powstawało w warunkach znacznie skromniejszych, w grupie przyjaciół, na zmysłowo fotografowanej przez Michała Englerta mazurskiej wsi – wiele scen sprawia wrażenie improwizowanych lub wręcz paradokumentalnych.

„Sponsoring” oraz „W imię” dużo też łączy – oba filmy mówią o tęsknocie za bliskością, a przede wszystkim o tłamszonym erotyzmie. W „Sponsoringu” swoją kobiecość odkrywa doświadczona bohaterka, która próbuje się wyrwać z mieszczańskich kleszczy, pójść za emocjami i instynktem. „W imię” reżyserka idzie znacznie dalej, bo pokazuje bezczelność pożądania – szlachetny ksiądz chciałby kochać w sposób czysty, ale z fizyczną stroną miłości nie umie sobie poradzić.

I właśnie cielesność, która czasem uwiera, nie pozwala się kontrolować, a w dodatku dana jest na chwilę, stała się punktem wyjścia do filmu nazywanego największym jak dotąd spełnieniem Szumowskiej – „Body/Ciało” (2015). Zderzają się w nim nieustannie dwa sposoby myślenia, dwa podejścia do życia. Nieco staroświecka, jakby odklejona od rzeczywistości Anna (Maja Ostaszewska) uporczywie wierzy, że „tam” coś jest, można rozmawiać ze zmarłymi i wciąż, gdy nie ich nie ma, czuć ich obecność. Prokurator Janusz (Janusz Gajos) wierzy z kolei tylko w fakty, trzyma się swojego racjonalizmu, głęboko przeżywa śmierć żony, po której nie zostaje nic. Szumowska prowadzi jednak swoich bohaterów tak błyskotliwie, że ich dwa skrajnie różne podejścia okazują się sobie przejmująco bliskie. Ani wierzący, ani sceptyk nie ma przecież pewności. Ani uduchowiona mistyczka, ani wdowiec nie chcą się pogodzić z tym, że koniec jest definitywny.

– Chciałam zrobić film o tym, że ludzie bardzo chcą w coś wierzyć – mówiła Małgorzata Szumowska. – Nasz film niczego nie wyjaśnia, ale przez szept, a czasem śmiech próbuje dotknąć tajemnicy – dodawał Janusz Gajos. Według Mai Ostaszewskiej „Body/Ciało” to przede wszystkim „film o wolności – o tym, że można być takim, jak się chce, a nasze światopoglądy nie wykluczają się, tylko uzupełniają”.

„Jestem reżyserem, ale jestem też kobietą. A to świetne połączenie”

Dzięki „Body/Ciało” rok 2015 zdecydowanie należał w polskim kinie do Szumowskiej: za swój film otrzymała Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie dla najlepszej reżyserki, Złote Lwy w Gdyni, Orła za najlepszy film roku oraz nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej za reżyserię. Łącznie film oraz jego twórcy zdobyli kilkadziesiąt wyróżnień w kraju i za granicą – m.in. Orłami za pierwszoplanowe role nagrodzono Maję Ostaszewską i Janusza Gajosa, a Jacek Drosio odebrał Europejską Nagrodę Filmową za najlepszy montaż. Na gali EFA 2016 we Wrocławiu reżyserka odebrała nagrodę publiczności dla filmu.

– Jestem reżyserem, ale jestem też kobietą. A to świetne połączenie – mówiła na scenie Berlinale Palast, gdy odbierała Srebrnego Niedźwiedzia. Przyznaje, że jej najważniejszą cechą jest zmienność: Janusz Gajos zauważył kiedyś, że w pracy z Szumowską najciekawsze jest to, że nie wiadomo, co się stanie za pięć minut.
– Nieskromnie wydaje mi się, że najlepsze filmy dopiero przede mną. Że dopiero zaczynam swój najlepszy czas – podkreśla reżyserka.

Właśnie kończy pracę nad swoim nowym projektem „Twarz” o „mężczyźnie, który musiał wymieniać swoją twarz na inną – symboliczna opowieść o tym, jak łatwo stać się obcym we własnym świecie”. To kolejny film realizowany w Polsce, w małym miasteczku, a przede wszystkim – z grupą oddanych od lat współpracowników, do których należą operator i współscenarzysta Michał Englert, montażysta Jacek Drosio oraz aktor Mateusz Kościukiewicz. – To niezwykłe mieć taką grupę, w której nie trzymamy się kurczowo założeń, często wymieniamy rolami, jesteśmy w ciągłym procesie tworzenia – mówi Szumowska.

Ma w głowie kilka innych projektów, myśli o anglojęzycznym debiucie – mają być nim „Siostry”, których współproducentką będzie Juliette Binoche. Ona też zagra jedną z dwóch tytułowych sióstr, które nie widziały się przez lata i spędzają ze sobą trudne dwa tygodnie pod jednym dachem.

— Paweł T. Felis
Filmografia

2015 Body/Ciało (film fabularny)

2013 W imię… (film fabularny)

2011 Sponsoring (film fabularny)

2008 33 sceny z życia (film fabularny)

2006 A czego tu się bać? (dokument)

2005 Mój tata Maciek (dokument)

2005 Solidarność, Solidarność… (film fabularny)

2004 Crossroad (film krótkometrażowy)

2004 Ono (film fabularny)

2001 Dokument… (dokument)

2000 Szczęśliwy człowiek (film fabularny)

2000 Ślub w domu samotności (dokument)

2000 Wniebowstąpienie (etiuda szkolna)

1999 Siedem lekcji miłości (dokument)

1997 Cisza (etiuda szkolna)

1997 Jeden dzień z życia Tomka Karata (dokument)

1996 Zanim zniknę (etiuda szkolna)

1995 Niemcy (etiuda szkolna)

Nagrody

2015 Body/Ciało

Berlin International Film Festival − Srebrny Niedźwiedź za reżyserię

Europejska Nagroda Filmowa − People’s Choice Award

Festiwal Filmowy w Gdyni − Wielka Nagroda Jury „Złote Lwy”

Festiwal Filmowy w Gdyni − Nagroda Festiwali i Przeglądów Filmu Polskiego za Granicą

Orzeł − Polska Nagroda Filmowa w kategorii: Najlepsza reżyseria

Orzeł − Polska Nagroda Filmowa w kategorii: Najlepszy film

Złota Taśma − Nagroda Koła Piśmiennictwa Filmowego SFP w kategorii: film polski

Tarnowska Nagroda Filmowa − Grand Prix

Tarnowska Nagroda Filmowa − Nagroda Jury Młodzieżowego

Al Este de Lima − Nagroda Główna

Międzynarodowy Festiwal Kina Niezależnego „Off Camera” − Nagroda Główna w Konkursie Polskich Filmów Fabularnych

Gwarancja Kultury − nagroda TVP Kultura w kategorii: Film

Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Brukseli − Nagroda Jury

Lubuskie Lato Filmowe − Złote Grono

2013 W imię…

Berlin International Film Festival − Teddy Awards, Nagroda Jury środowisk LGTB

Gdynia Film Festival − Srebrne Lwy

Gdynia Film Festival − Nagroda za reżyserię

Gdynia Film Festival − Gwiazda Gwiazd Elle

Międzynarodowy Festiwal Filmów LGBT Mix Milano − Nagroda dla najlepszego filmu

Międzynarodowy Festiwal Filmów Kobiecych w Dortmundzie − Nagroda Główna

Romania International Film Festival − Nagroda sekcji „Woman in Cinema”

Międzynarodowy Festiwal Filmowy „Mołodist” w Kijowie − „Sunny Bunny”, nagroda dla produkcji poruszającej tematykę LGBT

Chicago Festiwal Filmu Polskiego w Ameryce − Nagroda Specjalna Przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego Festiwalu

Nyski Festiwal Filmowy − Nagroda dla najlepszego filmu fabularnego

2012 Sponsoring

Międzynarodowy Festiwal Filmowy „Eurasia” w Ałma-Ata − Nagroda za reżyserię

2008 33 sceny z życia

Locarno International Film Festival − Nagroda Specjalna Jury

Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni − Nagroda za reżyserię

Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni − Nagroda Dziennikarzy

Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni − Nagroda Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych

Orzeł − Polska Nagroda Filmowa w kategorii: Najlepszy film

Orzeł − Polska Nagroda Filmowa: Nagroda Publiczności

Paszport „Polityki” − nagroda kulturalna tygodnika „Polityka” w kategorii: Film

Gwarancja Kultury −  Nagroda TVP Kultura w kategorii: film

Złota Kaczka − nagroda przyznawana przez miesięcznik „Film” w kategorii: najlepszy film

Złota Kaczka − nagroda przyznawana przez miesięcznik „Film” w kategorii: najlepszy film

Tarnowska Nagroda Filmowa − Grand Prix

Tarnów (Tarnowska Nagroda Filmowa) Nagroda Jury Młodzieżowego

Moskwa (Festiwal Filmów Polskich “Wisła”) Nagroda Publiczności

2007 A czego tu się bać?

Międzynarodowy Festiwal Filmowy „Era Nowe Horyzonty” − Nagroda w kategorii filmów dokumentalnych

Krakowski Festiwal Filmowy − Nagroda Jury Studentów Miasta Krakowa w Międzynarodowym Konkursie Filmów Krótkometrażowych

Lubuskie Lato Filmowe − Złote Grono w Konkursie Filmów Dokumentalnych

2006 Solidarność, Solidarność…

Houston (WorldFest Independent Film Festival) − Platinum Award w kategorii: Independent Theatrical Feature Films & Videos: Historical / Period Piece

2005 Ono

Festiwal Filmów z Europy Środkowej i Wschodniej „goEast” w Wiesbaden − Nagroda za reżyserię

2001 Dokument…

Krakowski Festiwal Filmowy − Dyplom Honorowy w Konkursie Polskim

2000 Szczęśliwy człowiek

Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Salonikach − Nagroda „Artustic Achievment Award”

Tarnowska Nagroda Filmowa − Nagroda Specjalna „Srebrna Statuetka Leliwity” za scenariusz

1999 Siedem lekcji miłości

Ogólnopolski Festiwal Filmów Krótkometrażowych w Krakowie − Dyplom Honorowy

1998 Cisza

Międzynarodowy Festiwal Filmów Krótkometrażowych w Tampere − nagroda dla Najlepszego Filmu Dokumentalnego

Tel-Aviv International Student Film Festival − I Nagroda w kategorii filmu dokumentalnego

Neubrandenburg Dokument-Art − Grand Prix

Międzynarodowy Festiwal Szkół Filmowych w Monachium − nagroda zbiorowa „za najlepszy zestaw filmów”

Międzynarodowy Festiwal Szkół Filmowych i Telewizyjnych „Mediaschool” − Grand Prix

Ogólnopolski Festiwal Filmów Krótkometrażowych − Dyplom Honorowy

Bolonia Europejski Festiwal Szkół Filmowych − Nagroda Specjalna Jury

MIędzynarodowy Festiwal Filmowy w Angers − Nagroda Specjalna Jury w kategorii filmów szkolnych