CZŁONKOWIE


fot. Rafał Placek/GILDIA REŻYSERÓW POLSKICH

Reżyser i scenarzysta. Urodzony w Szwecji absolwent Łódzkiej Szkoły Filmowej. Już studenckie etiudy przyniosły mu światowy rozgłos. Pełnometrażowy debiut – „Intruz” (2015) miał premierę w Cannes w sekcji La Quinzaine des réalisateurs. Film przyniósł reżyserowi nagrody za scenariusz i reżyserię  w Gdyni, Nagrodę Szwedzkiej Akademii Filmowej za reżyserię oraz Paszport „Polityki”.

 

filmpolski.pl

 

imdb.com

 

kontakt z agentem


Magnus von Horn

Złość, agresja, gniew to jego tematy − szwedzki reżyser po łódzkiej szkole filmowej bada ciemną stronę ludzkiej natury nie szukając łatwych odpowiedzi na pytanie skąd bierze się zło 

Im dłużej bada się czerń i biel, tym bardziej one się zacierają − mówi Magnus von Horn. − Drażni mnie we współczesności łatwość ferowania jednoznacznych ocen. Ludzie przecież wiedzą, że nie są one prawdziwe. A jednak uwodzi ich wygoda. 

W swoich filmach, niezależnie, czy kręci rodzinnej Szwecji czy w Polsce, w której się zadomowił, idzie na przekór stereotypom. W dokumencie „Radek” odnalazł delikatność w ulicznym rzezimieszku, a kiedy w „Intruzie” wrócił do Skandynawii opowiedział  o potwornej agresji wśród zamożnych dzieciaków z klasy średniej. W środowisku, z którego sam pochodzi.

Magnus von Horn urodził się w 1983 roku w Göteborgu. Dorastał w bezpiecznym świecie podmiejskiego Kullavik, w domu dwojga inżynierów. Wśród zadbanych osiedli, lasu, w pobliżu  plaży i portu jachtowego.  Dzisiaj o podobnych okolicach mówi się „bańka” − komentuje. − Oczywiście, że mają one swoje ograniczenia. Ale jednocześnie Kullavik dał mi wolność. Mogłem odkryć własną drogę, którą chciałem podążać, rozwijać zainteresowania, szukać.

Podkreśla, że jego filmy nie są szwedzkie, polskie czy francuskie, lecz europejskie. Czy opowiada o wykluczonych, czy o sytej klasie średniej pokazuje, że więcej nas łączy niż dzieli

Jego ciotka zajmowała się dystrybucją kina niezależnego i na gwiazdkę podarowała mu kasety VHS, m.in. z kolekcją Kieślowskiego. Sztukę kochała babcia. Także ojciec, widząc zainteresowania syna, podrzucił mu jeszcze swoje młodzieńcze fascynacje − „Mechaniczną pomarańczę” Kubricka i „Nędzne psy” Peckinpaha. A kiedy von Horn był nastolatkiem wybuchła technologia, który zdemokratyzowała proces robienia filmów.

Magnus kręcił niewielką kamerą miniDV, montował na iMacu. Zrozumiał, że chce zostać reżyserem, odbył kilka kursów, m.in. New York Film Academy w Paryżu. Ale po maturze nie ciągnął go kierunek medialny. Wydawał mu się sztucznym tworem, który w gruncie rzeczy nie przygotowuje do artystycznego zawodu: Poszedłem na filmoznawstwo w Göteborgu i zacząłem pracę w firmie produkcyjnej − opowiada. − Jako oświetlacz, a później asystent kamery, zarabiałem niezłe pieniądze. Ale takie fuchy usypiają. Kolega powiedział mi: „Jeśli chcesz pójść dalej, musisz przestać to robić. Rzuć wszystko, jedź do Polski”. Miał rację.

Skusiła go legenda Filmówki, z której wyszli Polański, Wajda, Skolimowski. Nie zawiódł się: Ta szkoła nie przygotowuje, by odnaleźć się na rynku − ocenia. − Ale mnie się to podobało. Przez pięć lat mogłem czuć się artystą i uczyłem się tego, co mnie naprawdę interesuje. 

Przyciągnął go też mit Europy Środkowej. Chciał poznać regiony inne, niż zamożna północ: Dzisiaj wszystko się upodabnia − twierdzi. − Kawiarnia, w której siedzimy, wyglądałaby tak samo w Berlinie czy Nowym Jorku. Ale kilkanaście lat temu poczułem się tutaj jak po desancie na obcą planetę. Pierwsze doświadczenie: ekspres Warszawa−Łódź, z okien widzę, że w rowie pośrodku niczego leży pijany mężczyzna. Nikt nie zwrócił na niego uwagi. Poza mną.

fot. Rafał Placek / GILDIA REŻYSERÓW POLSKICH

Te realia ciekawiły go, może nawet fascynowały. Kiedy na zerowym roku poznał chłopaka z domu dziecka, postanowił mu pomóc: Grał epizod w szkolnym filmie. Pojawił się na planie na dwa dni, miałem wrażenie, że go wykorzystaliśmy i porzuciliśmy. Jak przedmiot. 

Zaczął do niego jeździć, zabierać do kina, podarował mu aparat. Ale szybko zdał sobie sprawę z własnej naiwności. Starsi koledzy dzieciaka napadli go i okradli. Zrozumiał, że niełatwo jest zasypać przepaść między światami.

O podobnej, choć bardziej udanej, próbie von Horn zrobił dokument „Radek”. Tytułowy bohater był sąsiadem jego operatora. Dresiarz, po dwóch latach odsiadki. Facet z ulicy, który nie przebierał w słowach i czynach, stał się przewodnikiem reżysera po Łodzi. Zaczęliśmy się kolegować, choć jeszcze słabo mówiłem po polsku, co było zabawne − wspomina Magnus. − Mnóstwo mnie ten film nauczył. O Polsce, ale i o ludziach. Zmieniłem się. Nauczyłem się ufności.

Wtedy też znalazł swój temat: złość, agresja, gniew. Wszystko to, co tłumiło się w Radku. Ale przemoc Magnus chciał badać nie tylko wśród wykluczonych. Wrócił do swojego środowiska: Tam nie ma prostych tłumaczeń: bieda, alkoholizm, brak rodziców − komentuje. − Postanowiłem zdiagnozować ciemniejszą stronę tej rzeczywistości. Nie dawać odpowiedzi, to byłoby niemożliwe. Ale przynajmniej zadać pytania.

Krótkometrażowe „Bez śniegu” i debiut fabularny von Horna − „Intruz” to niemal dyptyk. Reżyser sportretował nastolatków w Szwecji. W etiudzie dochodziło do tragedii przed zadbanym domem statecznego faceta w wieku średnim. Reżyser uważnie śledził, jak w poprawnym politycznie, „wygładzonym” społeczeństwie, nieznajdujące ujścia emocje, kumulują się. Jak pozorna harmonia pęka w szwach, a codzienne interakcje zaczynają boleć.

W pełnometrażowym „Intruzie” to uczucie jeszcze mocniej spotęgował. Opowiedział o chłopaku, który po odsiedzeniu wyroku za ciężką zbrodnię, wraca do swojego miasteczka. Na co dzień widzi tych samych ludzi, co dawniej. Ten sam świat, który wyzwolił w nim skrajne uczucia. Reżyser obserwował napięcie, które drzemie w pozornie zwyczajnych interakcjach. Ale tym, co najbardziej w jego wizji uderzało była zwyczajność młodocianego przestępcy. Właściwie niczym nie różnił się on od innych uczniów miejscowego liceum. Oni też w każdej chwili mogli posunąć się zbyt daleko.

„Moje kino zawsze opiera się na uczciwym obserwowaniu siebie
− mówi − Drażni mnie we współczesności łatwość ferowania jednoznacznych ocen. Ludzie przecież wiedzą, że nie są one prawdziwe”

Nastolatkom, ich rozwichrowanym emocjom i zbrodni von Horn poświęcił jeszcze jeden projekt − „Obietnicę”. Ale nie chciał robić kolejnego podobnego filmu. Rozgrywający się w polskich realiach scenariusz napisał z Anną Kazejak, która później przeniosła go na ekran. A Magnus? Chce pójść dalej.

Moje kino zawsze opiera się na uczciwym obserwowaniu siebie − tłumaczy. − Mając dwadzieścia kilka lat chciałem ocenić siebie sprzed kilku lat. Dzisiaj przy nastolatkach czuję się jak emeryt, ich świadomość, choćby w myśleniu o tożsamości płciowej poszła do przodu o lata świetlne. Ale teraz mogę lepiej zrozumieć siebie na początku samodzielnego życia. 

Podkreśla, że jego filmy nie są szwedzkie, polskie czy francuskie, lecz europejskie. Chce zostać tutaj. Mieszka z żoną i córką na warszawskim Powiślu. Przygotowuje dwa kolejne projekty. Jeden, bardzo współczesny, którego akcja będzie rozgrywać się w Polsce. Drugi, kostiumowy, w Szwecji.  Ale w obu pojawi się temat agresji − śmieje się.

Pytam na koniec, dlaczego po szkole nie kupił biletu powrotnego na północ: Tu mam współpracowników, rodzinę, bliskich mi ludzi − mówi − Ale też coraz lepiej czuję się z polską bezpośredniością, otwarciem emocjonalnym, ekspresją uczuć. Brakowało mi tego w kraju dzieciństwa. A jeśli chcę pooddychać szwedzkim powietrzem? Jest XXI wiek. Szybciej dotrę samolotem do Göteborga, niż pociągiem do Krakowa.

— Krzysztof Kwiatkowski
Filmografia

2015 Intruz (film fabularny)

2013 Wieczorami (etiuda szkolna)

2011 Bez śniegu (etiuda szkolna)

2008 Echo (etiuda szkolna)

2008 The Rise and Fall of Ziggy Stardust (etiuda szkolna)

2007 Lenny Bruce (etiuda szkolna)

2007 Łódź od świtu do nocy (etiuda szkolna)

2007 Mleczaki (etiuda szkolna)

2007 Odlot (etiuda szkolna)

2007 W trakcie 5 sekund (etiuda szkolna)

2006 Radek (etiuda szkolna)

Nagrody

2016 Intruz

Guldbagge − Nagroda Szwedzkiej Akademii Filmowej w kategorii najlepsza reżyseria

Guldbagge  −  Nagroda Szwedzkiej Akademii Filmowej w kategorii najlepszy film

Festiwal Filmowy w Gdyni − Nagroda za reżyserię

Festiwal Filmowy w Gdyni − Nagroda za scenariusz

Festiwal Filmowy w Gdyni − Wschodząca Gwiazda Elle

Festiwal Filmowy w Gdyni − Don Kichot, Nagroda Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych

Paszport „Polityki”

Międzynarodowy Festiwal Kina Niezależnego „Off Camera” − Wyróżnienie Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych

Międzynarodowy Festiwal Kina Niezależnego „Off Camera” − Wyróżnienie Specjalne w Konkursie Polskich Filmów Fabularnych

Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych „Młodzi i Film” − Grand Prix „Wielki Jantar”

Złota Taśma  −  Wyróżnienie Koła Piśmiennictwa Filmowego SFP

Ogólnopolski Festiwal Sztuki Filmowej „Prowincjonalia” − Nagroda Dziennikarzy

Tarnowska Nagroda Filmowa − Grand Prix

Tarnowska Nagroda Filmowa − Nagroda Jury Młodzieżowego

Lubuskie Lato Filmowe − Srebrne Grono w Konkursie Głównym

Festiwal „KinoPolska” w Paryżu − Nagroda Główna

Forum Kina Europejskiego „Cinergia” − „Kryształowe Jabłko” dla najlepszego debiutu polskiego

Chicago Festiwal Filmu Polskiego w Ameryce − Nagroda „Odkrywcze Oko” dla młodego utalentowanego twórcy

2011 Bez śniegu

Krakowski Festiwal Filmowy − Srebrny Lajkonik w Konkursie Polskim

Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni − Nagroda im. Lucjana Bokińca za najlepszy film w Konkursie Młodego Kina

Festiwal Filmów Krótkometrażowych Vila do Conde − Nagroda dla najlepszego filmu fabularnego

Festiwal Filmów Szkoły Filmowej w Łodzi „Łodzią po Wiśle” − I Nagroda

Leuven International Short Film Festival − Nagroda Jury

Międzynarodowy Festiwal Filmów Dokumentalnych i Krótkometrażowych „Zinebi” w Bilbao ‑ Grand Prix

2009 Echo

Krakowski Festiwal Filmowy ‑ Srebrny Lajkonik dla najlepszego filmu fabularnego w Konkursie Polskim

Festival Tous Courts w Aix-en-Provence ‑ Grand Prix

Nenzing Alpinale Shortfilmfestival ‑ Nagroda główna „Złoty Jednorożec”

The Sleepwalkers Student Film Festival w Tallinie ‑ Wyróżnienie

Międzynarodowy Festiwal Debiutów i Filmów Studenckich „Początek” w Petersburgu ‑ Grand Prix w kategorii filmu fabularnego

2008 Mleczaki

Festiwal Filmowy i Artystyczny „Lato Filmów” ‑ Wyróżnienie w kategorii: Konkurs Etiud Studenckich

2007 Radek

Krakowski Festiwal Filmowy ‑ Nagroda im. Macieja Szumowskiego w Konkursie Polskim

Międzynarodowy Festiwal Filmowy „Off Cinema” ‑ „Brązowy Zamek” w kategorii: Film dokumentalny