AKTUALNOŚCI


„Hot Spot” zamknie dziś Nowe Horyzonty

„Hot Spot” Agnieszki Smoczyńskiej zamknie dziś 26. MFF TAURON Nowe Horyzonty

Dziś wieczorem podczas gali zamknięcia 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego TAURON Nowe Horyzonty odbędzie się polska premiera najnowszego filmu Agnieszki Smoczyńskiej „Hot Spot”. Pokaz rozpocznie się o godz. 18:30 w Kinie Nowe Horyzonty. Drugi festiwalowy seans zaplanowano na 2 sierpnia o godz. 12:45, również z udziałem twórców.

Hot Spot | reż. Agnieszka Smoczyńska

Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w której porządek społeczny wyznacza świadoma sztuczna inteligencja. Główny bohater – prywatny detektyw prowadzący śledztwo w sprawie morderstwa – trafia na ślad grupy rebeliantów mogących zachwiać władzą cyfrowego systemu.

Jak piszą organizatorzy festiwalu, „Hot Spot” to „wyjątkowy, prowokacyjny i olśniewający wizualnie” futurystyczny thriller science fiction. Agnieszka Smoczyńska po raz kolejny sięga po kino gatunkowe, wykorzystując je do opowieści o relacji człowieka z technologią, kontroli i współczesnych lękach.

Hot Spot | reż. Agnieszka Smoczyńska

Film ma już na koncie pierwsze międzynarodowe wyróżnienie. Podczas Fantasia International Film Festival w Montrealu, gdzie miał swoją światową premierę, otrzymał Specjalne Wyróżnienie Jury. Jury doceniło przede wszystkim kreacje aktorskie oraz przekonująco wykreowany świat przedstawiony.

Scenariusz filmu napisał Robert Bolesto, autorem zdjęć jest Jakub Kijowski, a w rolach głównych wystąpili Andrzej Konopka, Noomi Rapace i Reika Kirishima.

„Powiedz mi, co czujesz” – czuła opowieść o sztuce, traumie i emocjach

Na tegorocznym festiwalu silnie zaznaczyła się obecność Łukasza Rondudy. Obok premiery jego najnowszego filmu „Powiedz mi, co czujesz” Nowe Horyzonty przygotowały retrospektywę twórczości reżysera, prezentując siedem jego filmów – od „Performera” i „Serca miłości”, przez „Wszystkie nasze strachy”, „Lot” i „Rave”, po najnowsze produkcje: „Powiedz mi, co czujesz” oraz „Freak Show”. Jak podkreślali organizatorzy, Ronduda jest twórcą, który „ma nowohoryzontowość w swoim twórczym DNA”, a jego kino stanowi czuły i przenikliwy portret współczesnej Polski.

Powiedz mi, co czujesz | reż. Łukasz Ronduda

Światowa premiera „Powiedz mi, co czujesz” odbyła się w tym roku na festiwalu w Rotterdamie, gdzie film spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem krytyki. W recenzji opublikowanej przez Filmweb po nowohoryzontowej premierze Łukasz Mańkowski podkreśla, że reżyser po raz kolejny rozwija własny, rozpoznawalny świat bohaterów związanych ze sztuką współczesną.

Inspiracją dla filmu było życie i twórczość Patryka Różyckiego, jednak biografia artysty stanowi jedynie punkt wyjścia do znacznie bardziej uniwersalnej historii o dojrzewaniu, traumie i potrzebie bliskości. „Doczekaliśmy się takich czasów w polskim kinie, że dostajemy ekranową emocjonalność bez nagromadzenia konfliktów – i to z taką czułością, że aż chce się o tym wszystkim pisać” – pisze Mańkowski.

Komentatorzy festiwalu podkreślają psychologiczną wiarygodność filmu i sposób, w jaki twórca pokazuje proces przepracowywania rodzinnych doświadczeń poprzez sztukę. Główny bohater, Patryk (Jan Sałasiński), próbuje uwolnić się od trudnego dzieciństwa i odnaleźć własną tożsamość jako artysta, a relacja z Marią (Izabella Dudziak) staje się dla niego próbą otwarcia się na emocje.

Krytyk Filmwebu podkreśla, że Łukasz Ronduda konsekwentnie buduje „kameralne uniwersum”, którego bohaterów nie definiują spektakularne czyny, lecz wyjątkowa wrażliwość: „Zamiast supermocy jego bohaterów definiuje superwrażliwość – krucha, intensywna, zamieniana w sztukę”.

Według Filmwebu „Powiedz mi, co czujesz” to jeden z najbardziej poruszających polskich filmów roku – kameralna, subtelna opowieść, która rezygnuje z dramatycznych efektów na rzecz uważnej obserwacji bohaterów i ich emocjonalnych przemian.

Wszystkie nasze strachy | rez. Łukasz Ronduda © Fot Jaroslaw Sosinski / SERCE

Retrospektywa twórczości Łukasza Rondudy potrwa do ostatniego dnia festiwalu. Jutro, 2 sierpnia o godz. 12:45 w Kinie Nowe Horyzonty 4 będzie można zobaczyć „Wszystkie nasze strachy”.

„Lalka” Netfliksa – autorska reinterpretacja klasyki

Jednym z najgłośniejszych wydarzeń specjalnych 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego TAURON Nowe Horyzonty był przedpremierowy pokaz materiałów z serialu „Lalka” Netfliksa. Wrocławska publiczność jako pierwsza w Polsce zobaczyła obszerne fragmenty sześciodcinkowej produkcji w reżyserii Pawła Maślony oraz spotkała się z twórcami i obsadą.

Organizatorzy festiwalu zapowiadali serial jako „autorską, wielogatunkową reinterpretację klasyki polskiej literatury, w której ironia i groteska spotykają się z humorem, tajemnicą i melodramatycznym napięciem”. Podkreślali również, że nie będzie to wierna ekranizacja powieści Bolesława Prusa, lecz nowe odczytanie historii przygotowane z myślą o współczesnym widzu.

Pierwsze reakcje po pokazie dowodzą, że twórcy rzeczywiście obrali odważny kierunek. Dziennikarze zgodnie zwracają uwagę na wyraźne odejście od szkolnego sposobu myślenia o „Lalce”. Onet ocenia, że widzowie „nie dostaną szkolnej lektury przeniesionej na ekran”, lecz autorską reinterpretację, która może podzielić publiczność. Szczególne wrażenie zrobiło połączenie dramatu z humorem – sceny z udziałem arystokracji wielokrotnie wywoływały śmiech na sali.

Podobne obserwacje pojawiły się w relacji Wirtualnej Polski. Autor portalu podkreśla, że największym zaskoczeniem pokazu była właśnie obecność humoru – zarówno sytuacyjnego, jak i słownego – całkowicie odmiennego od tego, czego można byłoby oczekiwać po ekranizacji XIX-wiecznej lektury. Według recenzenta twórcy wyraźnie stawiają na emocje, energię i współczesny rytm opowieści.

Podczas spotkania Paweł Maślona mówił, że od początku zależało mu na stworzeniu reinterpretacji, a nie ilustracji powieści. Z kolei scenarzysta Paweł Demirski podkreślał, że już na etapie pracy nad projektem wiedział, iż „DNA tej opowieści” musi zawierać humor, który pozwoli bohaterom ożyć na ekranie.

Serial z Tomaszem Schuchardtem i Sandrą Drzymalską trafi do oferty Netfliksa 16 września 2026 roku. Po pierwszej prezentacji na Nowych Horyzontach można spodziewać się, że będzie to jedna z najbardziej dyskutowanych polskich premier tego roku.

Entuzjastyczne przyjęcie trzeciego sezonu „1670”

Przedpremierowy pokaz trzeciego sezonu serialu „1670” należał do najgoręcej oklaskiwanych wydarzeń tegorocznego festiwalu. Widzowie jako pierwsi zobaczyli trzy odcinki nowej odsłony hitu Netfliksa, którego premiera została zaplanowana na 5 sierpnia. Za reżyserię odpowiadają po raz trzeci Maciej Buchwald i Kordian Kądziela, scenariusz stworzył Jakub Rużyłło.

1670, sezon 3 | reż. Maciej Buchwald i Kordian Kądziela

Krytycy zgodnie podkreślają, że twórcom udało się zachować charakterystyczny absurdalny humor, jednocześnie rozwijając bohaterów i poszerzając świat przedstawiony. Akcja wykracza poza Adamczychę, przenosząc się również do Warszawy i na królewski dwór, dzięki czemu serial zyskuje większy rozmach.

Recenzenci zwracają uwagę, że trzeci sezon jest dojrzalszy od poprzednich. Satyra pozostaje bezkompromisowa, ale mocniej niż wcześniej komentuje mechanizmy władzy, społeczne ambicje i narodowe mity. Jednocześnie serial nie traci lekkości ani komediowego tempa, które uczyniły go jednym z największych polskich hitów Netfliksa.

Po pokazie uczestnicy festiwalu zostali zaproszeni na otwarcie plenerowej instalacji „Panorama 1670”, przygotowanej przez Netfliksa przy Hali Stulecia jako element promocji nowego sezonu.