AKTUALNOŚCI


Komu potrzeba przyjaciół?

„Sweat” to poruszający i wyrazisty portret polskiej influencerki. Niezwykle współczesny film o nowym rodzaju samotności w czasach social mediów.

Tymi słowami opisał film  komitet selekcyjny Festiwalu w Cannes, który przyznał polskiemu obrazowi tytuł “Official Selection 2020”. Ze względów pandemicznych tamta edycja festiwalu nie odbyła się.


„Sweat” opowiada o trzech dniach z życia Sylwii Zając (Magdalena Koleśnik), influencerki fitness, która dzięki popularności w mediach społecznościowych zyskała status celebrytki. W internecie ma setki tysięcy followersów, w realu otacza ją grupa lojalnych współpracowników, a na imprezach każdy próbuje do niej podejść i ją poznać. Jednak kiedy jest w domu i wyłącza telefon, zostaje zupełnie sama. Choć Sylwia z łatwością, spontanicznie i bez cenzury dzieli się swoją codziennością z tysiącami nieznajomych, jej prywatne życie w ogóle nie przypomina kolorowego świata z Instagrama.

Kiedy Sylwia zdecyduje się umieścić w sieci odważne nagranie, będzie ono początkiem serii wydarzeń, które staną się próbą zarówno dla niej, jak i dla nielicznych osób, które znają ją bliżej. W ciągu trzech dni dziewczyna nieoczekiwanie odkryje ciemną stronę swojej popularności, a jednocześnie pozna prawdziwą bliskość. Reżyser łączy intymny, kameralny dramat z konwencją thrillera, by opowiedzieć o tęsknocie za miłością w świecie, w którym kochają cię tłumy.

„Sweat” w reżyserii nagrodzonego Paszportem Polityki Magnusa von Horna to jedyna polska fabuła, która znalazła się w oficjalnej selekcji ostatniego Festiwalu Filmowego w Cannes. To także zdobywca największej liczby nagród na 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, w tym Srebrnych Lwów dla Najlepszego Filmu. W rolę Sylwii brawurowo wcieliła się Magdalena Koleśnik, obwołana przez zagranicznych dziennikarzy „objawieniem polskiego kina”, czego potwierdzeniem okazały się aż 3 statuetki na festiwalu w Gdyni. Aktorce na ekranie partnerują Julian Świeżewski, Aleksandra Konieczna i Zbigniew Zamachowski. Film wyprodukował Mariusz Włodarski (Lava Films), odpowiedzialny m.in. za produkcję „Śniegu już nigdy nie będzie” Małgorzaty Szumowskiej.

Przedstawienie poruszającego i wiarygodnego portretu współczesnego pokolenia oraz próby odnalezienia się w cyfrowej rzeczywistości niewątpliwie nie udałoby się, gdyby nie „zachwycająca” (IndieWire) Magdalena Koleśnik, czyli odtwórczyni głównej roli. Aktorka wcieliła się w postać Sylwii Zając.

Koleśnik, zapytana w wywiadzie dla magazynu Twój Styl o przebieg castingu do roli Sylwii, podkreśliła, że intuicja była w tym przypadku kluczowa: Pamiętam, że dostałam zadanie, że mam prowadzić live’a i na żywo rozmawiać z moimi followersami. Szybko i intuicyjnie się w tym odnalazłam. Byłam tak przekonująca, że Magnus zaczął mnie googlować, bo myślał, że jestem jakąś wpływową instagramerką. (śmiech) A ja nawet na tamtym etapie nie miałam założonego prywatnego konta. Przeskoczyłam w ten świat instynktownie.(…)

Naturalność, o której wspomina Magda zdecydowanie jest zauważalna na wielkim ekranie, na którym już za kilka dni będą mogli podziwiać ją widzowie. Nie umknęło to również uwadze najbardziej wpływowych dziennikarzy na świecie. „Hollywood Reporter” stwierdził, że „Sweat” to „intensywny i błyskotliwy dramat, ze świetną rolą Magdaleny Koleśnik.(…)”. Zaś brytyjski magazyn „Screen International” uznał jej rolę za jedną z dziesięciu najlepszych kreacji aktorskich w filmach nieanglojęzycznych ubiegłego roku.

Tak angażująca kreacja, którą udało się stworzyć Koleśnik wymagała od niej jednak wielu wyrzeczeń. Zapytana w wywiadzie dla Elle o największe wyzwanie w roli Sylwii Zając przyznaje: Bardzo ważna jest dla mnie autentyczność. Nie lubię oszukiwać ani w życiu, ani w aktorstwie. Najtrudniejszy więc był cały długi, żmudny, kompleksowy proces nabierania kompetencji do autentycznego wcielenia się w postać Sylwii, która jest trenerką fitness i instagramerką. Zależało mi na takim przygotowaniu, żebym nie musiała udawać, że coś umiem. Tylko żebym po prostu potrafiła to zrobić, bez względu na to, czy byłby to martwy ciąg czy naturalnie nagrane story z przepisem na shake’a. Prawdziwą walkę musiałam jednak stoczyć z moją ambicją i perfekcjonizmem. Czasem te moje cechy przysłaniały mi rzeczy najważniejsze. Wtedy wracałam do pytania czego pragnie Sylwia i czego pragnie Magda i tym samym przestawałam starać się realizować to, co sobie założyłam, a bardziej żyłam życiem Sylwii, dając też nieco z Magdy.

„Sweat”
reżyseria: Magnus von Horn
premiera: 18 czerwca 2021

tekst i zdjęcia pochodzą z serwisu gutekfilm.pl/ oprac. redakcja