AKTUALNOŚCI


Krzysztof Hudzik is dead

„Jak najdalej stąd” Piotra Domalewskiego, podobnie jak debiut reżysera, „Cicha noc”, to słodko-gorzka analiza poplątanych relacji rodzinnych.

„Czarny humor, wspaniałe dialogi, w obsadzie Kinga Preis, Arkadiusz Jakubik i debiutantka Zofia Stafiej – nowy film Piotra Domalewskiego „Jak najdalej stąd” należy zobaczyć. Nie tylko dlatego, że jest hojnie nagradzany. Domalewski to reżyser, który z wielką wrażliwością opowiada o tym, jak wszyscy żyjemy. O tym, że nie trzeba wyjeżdżać, żeby stracić kontakt ze sobą i najbliższymi”– napisała po premierze filmu Adriana Prodeus dla „Vogue”.

Ola (Zofia Stafiej) jest zbuntowaną nastolatką, która marzy o własnym samochodzie i większej życiowej samodzielności. Niespodziewane i tragiczne wiadomości z Irlandii, gdzie od lat pracuje jej ojciec sprawiają, że wyrusza sama w daleką podróż. Los przeznacza jej nie lada wyzwanie – w imieniu rodziny ma sprowadzić ciało zmarłego do Polski.

Krzysztof Hudzik is dead – mówi obcy głos w aparacie telefonicznym, ale dramat rodziny tylko pozornie zaczyna się od tego. Matka (Kinga Preis) jest skrajnie wykończona opieką nad dorosłym niepełnosprawnym synem (Dawid Tulej) i zrezygnowana próbuje pomóc sobie, dyrygując córką. Wysyła ją po zwłoki ojca, bo sama nie mówi po angielsku. Nie zna żadnych narzędzi porozumienia prócz wyrzutów, upokarzania i wpędzania dziecka w poczucie winy. Wymaga, żeby 17-latka zajmowała się sprawami pochówku jak dorosła, a zarazem ściga ją za palenie. Zamiast pochwalić, że córka dobrze się spisuje, gani ją, że zbyt wolno wszystko załatwia. – opisuje film Domalewskiego„Vogue” – Relacje matczyne i ojcowskie stoją w centrum tego filmu, który pokazuje, że dziecko nie ma możliwości poznania rodzica, póki on sam się przed nim odkryje. Ola nie wie na przykład, że ojciec lubił rysować. Może nigdy go nie spytałaś? – pada odpowiedź, jakby odpowiedzialność za poznanie rodzica i zbudowanie zdrowej relacji spoczywała na dziecku. Jakby rodziny były roszczeniowe i tylko czekały na przelew od tych, którzy harują gdzieś daleko, wcale nie pragnąc bliskości. Ojciec zastępczy, symboliczny, który pojawia się w postaci granej przez Arka Jakubika, daje Oli do zrozumienia, że ma wobec taty dług, nawet jeśli go nie znała”.

„Scenariusz jest inspirowany historią mojego przyjaciela. Opowiedział mi ją około trzech lat temu i od tamtej pory nie mogłem przestać myśleć o tym, żeby zrobić na jej podstawie film. Zainteresowałem nią producenta Janka Kwiecińskiego i zacząłem proces tworzenia scenariusza. Pierwszy draft powstał dosyć szybko, ale poprawki zajęły mi ponad rok. Kolejne drafty odsłaniały przede mną nowe niuanse, które ta historia w sobie skrywa” – opowiadał reżyser.

„Obraz Domalewskiego wyróżnia się na tle polskiej produkcji. Młody reżyser udowadnia, że znalazł swój temat – rozbite rodzinne więzi i umiejętność uwolnienia się z ich toksycznych wpływów.  – pisze Bartosz Staszczyszyn dla culture.pl – Historia nastolatki, która uczy się dostrzegać w swoim zmarłym ojcu coś więcej niż bankomat z zagranicy, wpisuje się w wizję kina, które chce uprawiać Domalewski. Kina pełnego emocji i wiary w ludzi.

Ale Domalewskiego wyróżnia coś jeszcze – słuch. Nie tylko do dialogów, ale i do… rzeczywistości zwyczajnych ludzi. Filmowa przestrzeń jego filmów przesycona jest prawdą – Domalewski zna swoich bohaterów”.

Jak najdalej stąd
reżyseria: Piotr Domalewski
premiera: 25 września 2020