AKTUALNOŚCI


 „Lalka” superprodukcja od dziś w kinach

Film „Lalka” Macieja Kawalskiego z Marcinem Dorocińskim, Kamilą Urzędowską i Markiem Kondratem w głównych rolach można od dziś oglądać w całej Polsce. „»Lalka« to adaptacja pełna finezji i zrealizowana z nieprawdopodobnym rozmachem” – czytamy w recenzjach.

Za nową ekranizacją powieści Bolesława Prusa stoi pomysł przywrócenia klasyce siły kinowego wydarzenia: z rozbudowaną obsadą, odtworzoną Warszawą końca XIX wieku i opowieścią, która ma przemawiać do współczesnej publiczności. Dwa dni przed rozpoczęciem regularnej dystrybucji film pokazano podczas uroczystej premiery w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej.

Lalka | reż. Maciej Kawalski

Radosław Drabik, producent „Lalki” i współtwórca Gigant Films, od początku łączył wybór powieści z pytaniem o przyszłość kinowej widowni. W rozmowie z Radiem ZET opowiadał, że po pandemii szukał przedsięwzięcia, które zachęciłoby Polaków do wyjścia z domu i ponownego przeżywania filmu wspólnie, na dużym ekranie. Do Prusa wrócił również za sprawą córki przygotowującej się do matury: szkolna lektura przypomniała mu o potencjale widowiskowym tej historii. Zamierzał opowiedzieć ją „klasycznie, ale bez bojaźni i ze współczesną energią”, tworząc film, który „zostanie z Polakami na lata”. 

W wywiadzie dla Onetu, jeszcze przed rozpoczęciem produkcji, Drabik mówił: „Chcemy z rozmachem zrealizować mądry, rozrywkowy film, który da dobry czas widzom”. Zależało mu na adaptacji atrakcyjnej zarówno dla czytelników Prusa, jak i dla osób dopiero poznających książkę — takiej, przy której „dla uczniów ten seans to nie kara”. Podobnie uzasadniała swoje zaangażowanie w projekt Kasia Kieli, prezeska grupy TVN: „klasyka polskiej literatury zasługuje dziś na realizację na najwyższym światowym poziomie”. 

Drabik widział w nowej „Lalce” możliwość zbudowania samodzielnej propozycji dla publiczności wychowanej na innym rytmie narracji i innych możliwościach technicznych niż widzowie wcześniejszych ekranizacji. W rozmowie z Wirtualną Polską podkreślał: „Język filmu, montaż, dynamika muszą być współczesne”. Producent zapowiadał, że chce wrócić do kin z przedsięwzięciem, którego skalę widz odczuje na ekranie.

Lalka | reż. Maciej Kawalski

W roli Stanisława Wokulskiego zobaczymy 53-letniego Marcina Dorocińskiego, postać Izabeli Łęckiej kreuje 32-letnia Kamila Urzędowska (znana z roli Jagny w „Chłopach”). Wydarzeniem obsadowym jest powrót 75-letniego Marka Kondrata do filmu. Powierzając mu rolę Ignacego Rzeckiego producenci poszli tropem z dawnych ekranizacji, w których różnica wielu miedzy bohaterami była znacznie większą niż w powieści Prusa (w niej Wokulski  ma 46 lat, a Rzecki jest od niego 5 lat starszy). 

Lalka | reż. Maciej Kawalski

Wokół tej trójki zgromadzono śmietankę polskiego aktorstwa: Andrzej Seweryn gra Tomasza Łęckiego, Agata Kulesza — panią Meliton, Maja Komorowska — prezesową Zasławską, a Krystyna Janda — hrabinę Karolową. Maria Dębska występuje jako Kazimiera Wąsowska, Mateusz Damięcki jako Kazimierz Starski, Borys Szyc i Maja Ostaszewska jako baronostwo Krzeszowscy, Cezary Żak jako baron Dalski. W obsadzie w mniejszych rolach zobaczymy także Karolinę Gruszkę, Filipa Pławiaka, Andrzeja Chyrę, Macieja Stuhra i Dawida Ogrodnika.

Podczas uroczystej Urzędowska mówiła o swojej interpretacji Izabeli jako kobiety świadomej obowiązujących schematów, lecz niezdolnej do ich przekroczenia. Z kolei Kulesza podczas premiery opisywała bohaterkę jako kobietę, która niezbyt poważa arystokrację, za to dzieli z Wokulskim poczucie humoru i pozwala mu na chwilę swobody. Dębska zwracała uwagę na niezależność Wąsowskiej oraz na uczucie wytrącające tę silną postać z równowagi. 

Lalka | reż. Maciej Kawalski

O skali produkcji mogli się przekonać zima mieszkańcy Warszawy, na Krakowskim Przedmieściu zbudowano sklep Wokulskiego w skali 1:1 i przygotowano historyczne witryny, zmieniając kilkusetmetrowy odcinek ulicy w przestrzeń dawnej Warszawy. Scenografię opracowali Katarzyna Sobańska, Marcel Sławiński i Anna Mocny.

Kostiumy zaprojektowali Katarzyna Lewińska i Tomasz Ossoliński, z gościnnym udziałem Gosi Baczyńskiej. Dla głównych aktorów uszyto ponad sto kostiumów, w tym dwadzieścia sukien Izabeli; przygotowano również ponad pięćset kompletów dla statystów. Za charakteryzację odpowiada Aneta Brzozowska. W rozmowie z „Vogue Polska” Ossoliński i Lewińska przedstawili skalę pracy kryjącą się za ekranową elegancją: dziesięć pracowni, pół roku intensywnego szycia i trzy tysiące metrów plis. 

Lalka | reż. Maciej Kawalski

Humor, wyraziste kreacje aktorskie i rozmach inscenizacji, te elementy „Lalki” najczęściej zyskują uznanie w recenzjach po pokazach przedpremierowych. Krytycy doceniają zarówno sposób, w jaki Maciej Kawalski wydobywa z powieści Prusa komediowy potencjał, jak i jego uważność wobec emocji bohaterów.

„Maciej Kawalski od pierwszej do ostatniej sekundy wie, jaką historię chce nam opowiedzieć” — pisze Natalia Nowecka w ESKA. Chwali dialogi oraz narrację prowadzoną z elegancją, ale bez nadęcia. Zwraca też uwagę na empatię, z jaką reżyser przygląda się postaciom: irytująca Izabela pozostaje zarazem osobą zagubioną, uwikłaną w ograniczenia własnego środowiska, a Wokulski w interpretacji Marcina Dorocińskiego budzi sympatię i skłania widza do kibicowania jego pragnieniom.

Lalka | reż. Maciej Kawalski

O udanym przełożeniu prozy Prusa na ekran pisze również Przemysław Poznański w portalu Zupełnie Inna Opowieść. Film jest według niego „opowiedziany doskonałym językiem współczesnego kina”, a „Kawalski eksperymentuje, i owszem, ale z szacunkiem dla Prusa”. Recenzent dostrzega dbałość o drugoplanowe szczegóły, które przetrwały konieczne skróty adaptacyjne. Przede wszystkim jednak odnajduje w „Lalce” angażującą opowieść o pasji i marzeniach, za które przychodzi zapłacić najwyższą cenę.

Komediową siłę filmu zauważa Marcin Pietrzyk z Filmwebu. „W pierwszym akcie »Lalka« Kawalskiego naprawdę pozytywnie zaskakuje” — ocenia. Wyróżnia sceny z panią Meliton i salonowe lekcje udzielane bohaterom. Cięty język, ironia oraz uczuciowa nieporadność Wokulskiego pozwalają wybrzmieć tej stronie powieści, w której obserwacja społeczna spotyka się z komedią obyczajową.

Lalka | reż. Maciej Kawalski

Osobne miejsce w recenzjach zajmuje wizualna strona ekranizacji. Mary Kosiarz z Interii zalicza „Lalkę” do „najbardziej imponujących wizualnie i technicznie polskich filmów XXI wieku”, wskazując na kostiumy, charakteryzację, zdjęcia i scenografię. „Maciej Kawalski rzucił się na głębokie wody i wyszedł z tego obronną ręką” — podsumowuje. Podobnie ocenia oprawę Kamila Glińska w Plejadzie: „Wizualnie film zachwyca: zdjęcia, kostiumy, scenografia i efekty specjalne tworzą spójną całość”. W jej ocenie wiarygodność dekoracji i plenerów służy historii, która mimo produkcyjnego rozmachu zachowuje intymny charakter.

Glińska wyróżnia także Agatę Kuleszę i Marię Dębską, których bohaterki wnoszą do filmu energię i wyrazistość. Z kolei Magdalena Talik na Wroclaw.pl szczególną uwagę poświęca Dorocińskiemu. Aktor „stworzył na ekranie pełnowymiarową postać dojrzałego już człowieka targanego namiętnościami” — pisze recenzentka, dostrzegając w jego Wokulskim zarówno zagubionego w uczuciach mężczyznę, jak i przedsiębiorcę o szerokich horyzontach. Docenia również ciepło i szlachetność Rzeckiego w wykonaniu Marka Kondrata, swobodę Andrzeja Seweryna w roli Łęckiego oraz Maję Komorowską, która wykorzystuje przestrzeń pozostawioną w scenariuszu prezesowej Zasławskiej. Kuleszę nazywa zaś „fenomenalną”.

Lalka | reż. Maciej Kawalski

Reżyser „Lalki”, Maciej Kawalski, od początku szuka w kinie miejsca dla wyobraźni, humoru i opowieści wykraczających poza codzienne doświadczenie. „Uwielbiam kino gatunkowe, nieprzewidywalne, bawiące się rzeczywistością” — mówi reżyser, który równolegle studiował medycynę i reżyserię w Katowicach, a swoją przyszłość początkowo wiązał z kardiologią. Uwagę zwrócił już krótkimi metrażami: „Ostatnim walcem”, rozgrywającym się w przededniu I wojny światowej, oraz „Atlasem”, zrealizowanym w Studiu Munka i nagrodzonym Srebrnym Lajkonikiem na Krakowskim Festiwalu Filmowym. W historii milczącego pacjenta szpitala psychiatrycznego, z Tomaszem Kotem i Marianem Opanią w głównych rolach, połączył komedię z pytaniami o naturę szaleństwa i granice poznania drugiego człowieka. Gatunkową swobodę rozwijał również jako współscenarzysta i jeden z reżyserów serialu „Mały zgon”, łączącego kryminalną intrygę z komedią pomyłek.

Jego pełnometrażowy debiut, „Niebezpieczni dżentelmeni”, wyrósł z wieloletniej fascynacji Tadeuszem Boyem-Żeleńskim — przede wszystkim jego umiejętnością pisania o sprawach poważnych z dowcipem, który wzmacniał siłę argumentów. Pracując nad scenariuszem, Kawalski sięgał do wspomnień Ireny Krzywickiej i dzienników Bronisława Malinowskiego; z tych lektur zbudował fikcyjną opowieść o Boyu, Witkacym, Malinowskim i Josephie Conradzie uwikłanych w zagadkę kryminalną w Zakopanem w 1914 roku. 

Film zdobył w 2022 roku Nagrodę Publiczności Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego, a Bartosz Staszczyszyn w Culture.pl uznał go za „jeden z najodważniejszych debiutów polskiego kina ostatnich lat”. „Lalka” jest kolejnym w dorobku Kawalskiego spotkaniem z literaturą i realiami historycznymi, a także powrotem do współpracy z Marcinem Dorocińskim i Andrzejem Sewerynem, którzy w jego debiucie wcielili się w Witkacego i Conrada.

Lalka | reż. Maciej Kawalski

Wchodząca dziś do kin „Lalka” jest czwartą polską ekranizacją powieści Prusa. W 1968 roku powstała wersja Wojciecha Jerzego Hasa z Mariuszem Dmochowskim i Beatą Tyszkiewicz. Kolejna była telewizyjna adaptacja Ryszarda Bera z Jerzym Kamasem i Małgorzatą Braunek, zrealizowana w 1977 roku. Tegoroczny serial Pawła Maślony z Tomaszem Schuchardtem i Sandrą Drzymalską zadebiutował na Netfliksie 16 września.

Do ekranizacji powieści Prosa przymierzano się już przed II Wojną Światową. Jak ustaliła Karolina Dzimira-Zarzycka, w lipcu 1937 roku tygodnik „Kino” informował o krążącej w środowisku filmowym pogłosce o planowanej adaptacji. Zachowały się też wcześniejsze teksty Stefana Godlewskiego, przekonującego o filmowych walorach prozy Prusa, oraz ślady jego wystąpień radiowych. W cyfrowych zbiorach Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy można znaleźć reprodukowane w opracowaniu strony „Kina”, w tym fotomontaż przedstawiający sklep Wokulskiego z 1936 roku.