CZŁONKOWIE
Korek Bojanowski
Przedstawia się jako kinoman, scenarzysta, reżyser, producent i filmoznawca. Od lat jest znany miłośnikom arthouse’u jako współtwórca mieszczącego się w sercu Warszawy studyjnego kina Amondo. Jego debiutancka „Utrata równowagi” była jednym z najbardziej dyskutowanych filmów 49. FPFF w Gdyni i przyniosła mu liczne nagrody.
Korek Bojanowski
Przedstawia się jako kinoman, scenarzysta, reżyser, producent i filmoznawca. Korek Bojanowski ukończył reżyserię na Eicar International Film & Tv School w Paryża. Od lat jest znany miłośnikom arthouse’u jako współtwórca mieszczącego się w sercu Warszawy studyjnego kina Amondo. Jego debiutancka „Utrata równowagi” była jednym z najbardziej dyskutowanych filmów 49. FPFF w Gdyni i przyniosła mu liczne nagrody.
Jest absolwentem reżyserii na paryskiej EICAR (École Internationale de Création Audiovisuelle et de Réalisation), uczelni znanej z praktycznego i interdyscyplinarnego podejścia do kształcenia przyszłych filmowców, która jest alma mater takich twórców jak Olivier Assayas. W Polsce Bojanowski uzupełnił swoją twórczą edukację prestiżowym kursem scenariuszowym w Szkole Wajdy.

Rezerwacja | reż. Korek Bojanowski
Pierwszy film zrobił w wieku 23 lat. Krótkometrażowa „Rezerwacja” (2016) to komedia omyłek. Janek i Julka są umówieni na spektakl. Dziewczyna czeka na chłopaka, który spóźniony na spotkanie jedzie na rowerze przez zalane deszczem ulice Krakowa. Dzwonek teatralny wybrzmiewa po raz trzeci, a Janka ciągle nie ma. Nie wie jeszcze, jak pechowy okaże się ten wieczór i ile przeciwności losu będzie musiał pokonać, żeby dostać się na widownię. Film miał swoją premierę na Teheran International Film Festiwal.
W 2024 roku publiczność Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni poznała Bojanowskiego, debiutującego w pełnym metrażu, jako twórcę odważnego i dojrzałego. Jego „Utrata równowagi”, okrzyknięta jednym z objawień festiwalu, to opowieść o przemocy na uczelniach artystycznych ubrana w kostium psychologicznego thrillera.

Utrata równowagi | reż. Korek Bojanowski
Bojanowski, który jest także autorem scenariusza „Utraty…”, na pytanie: „Skąd wzięła się ta historia?”, odpowiada: „Z innego miejsca, niż można by się spodziewać. Wbrew pozorom, temat przemocy w edukacji nie był pierwszy. Uderza dzisiaj wyjątkowo silnie, bo na wierzch wyszły sprawy nadużyć w szkołach aktorskich i filmowych. Te instytucje zostały zmuszone do zmiany swojego modelu funkcjonowania. Ale to przyszło później. Zaczęło się od tego, że chciałem zrobić film o dorastaniu, o utracie marzeń. Widziałem ją wśród swoich znajomych, którzy w wieku 23–25 lat kończyli studia. Pamiętałem ich z czasów liceum, mieli masę pomysłów, planów. Wszystko wydawało się niesamowite i na wyciągnięcie ręki. Szli na studia, które wydawały się pierwszym krokiem do realizacji ich planów, nawet niekoniecznie artystyczne. Ale było wręcz przeciwnie. Wszystko gasło i gasło. I tak naprawdę nie zostawało nic”.
„Utrata równowagi” przyniosła Bojanowskiemu nagrodę za najlepszy debiut reżyserski FPFF w Gdyni, Don Kichota – Nagrodę Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych oraz Nagrodę im. Janusza „Kuby” Morgensterna PERSPEKTYWA za rok 2024, Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kategorii Film za rok 2024 o raz nagrodę za najlepszy scenariusz na Shanghai International Film Festival, gdzie film miał swoją międzynarodową premierę.

Utrata równowagi | reż. Korek Bojanowski
„Utrata…” to współczesna opowieść dziejąca się wśród studentów ostatniego roku wydziału aktorskiego. Główna bohaterka, Maja (Nel Kaczmarek), daje z siebie wszystko na castingach i zajęciach w szkole aktorskiej. Niestety, miłość do filmu i teatru wydaje się nieodwzajemniona. Mimo że poświęciła aktorstwu całe swoje młode życie, zmaga się z brakiem wiary w siebie i rozważa podjęcie studiów na innym kierunku.
„Korek Bojanowski traktuje treści publikowane w ostatnich latach doniesień jako stały element polskiego szkolnictwa aktorskiego i buduje na nich historię ostatnich 5 tygodni przed spektaklem dyplomowym Mai (Nel Kaczmarek) oraz jej kolegów i koleżanek z roku – czytamy w serwisie Filmawka – Bohaterka nie wierzy w przyszłość swojej kariery aktorskiej. Za dużo przegranych castingów, za mało znajomości. Wieczorami robi drinki i czyści powierzchnie wszelakie w barze niedaleko teatru. W planach ma już inny kierunek studiów. Jej koledzy i koleżanki nie rozpaczają. Trochę w tym wsparcia, a trochę może ulgi, że konkurencja robi się mniejsza.

Utrata równowagi | reż. Korek Bojanowski
Sytuacja zmienia się wraz z przybyciem Jacka (Tomasz Schuchardt), nowego reżysera finałowego spektaklu. Z początku nierozpoznany przez studentów, prędko okazuje się cenionym dawniej artystą, który usunął się z życia publicznego po samobójczej śmierci jednej z aktorek grających w prowadzonym przez niego widowisku. Gdy prawda wychodzi na jaw, pani dziekan (powrót Tamary Arciuch na ekrany kin) doprowadza do deeskalacji napiętej sytuacji, a Jacek konfrontuje swoją przeszłość z podopiecznymi. Za namową nowego reżysera młodzi studenci zmieniają wystawiane przez nich na deskach dzieło na Makbeta i konieczny jest ponowny casting.
Tak rozpoczyna się starannie zaprojektowany masterclass z manipulacji, stanowiący jednocześnie najmocniejszy element „Utraty równowagi”. Napisany przez Bojanowskiego wraz z Katarzyną Priwieziencew scenariusz błyszczy, gdy skupia się na realistycznych metodach wywierania wpływu: fałszywe pozyskiwanie sympatii, presja reguły wzajemności, niespodziewane negatywne bodźce, napędzanie huśtawki emocjonalnej, nastawianie członków grupy przeciwko sobie. Powolne budowanie się relacji Mai z Jackiem jest wiarygodnym procesem, który w porównaniu z wojną Andrew i Fletchera z Whiplash może i nie oszałamia intensywnością emocji, ale dzięki odpowiedniemu stonowaniu jest bliższy codzienności i generuje więcej empatii. I to do obu stron konfliktu.
Tomasz Schuchardt jest w swej roli tak wspaniale przekonujący, że sam okazjonalnie łapałem się na dawaniu mu niezabezpieczonego kredytu zaufania i kwestionowaniu intencji głównej bohaterki” – pisze recenzent Filmawki.
„Utrata równowagi rozpoczyna się od bardzo mocnego cytatu, który ustawia właściwie całą projekcję filmu. Ja Was muszę zgwałcić, żeby Was życie nie zgwałciło – takimi oto słowami miał w zwyczaju hartować swoich podopiecznych, młodych adeptów studiów aktorskich, Tadeusz Łomnicki. Bo przecież w imię tej większej i prawdziwej sztuki (cokolwiek to naprawdę miałoby znaczyć) zwykło się od dawien dawna wymagać największych poświęceń i zbezczeszczenia suwerenności własnych granic (tych cielesnych i psychicznych). Debiut reżyserski arcyzdolnego Korka Bojanowskiego uderza w sam środek tej sankcjonującej przemoc, twórczej mitologii o tym, że jak nie boli, to znaczy, że coś jest po prostu nie tak – pisze Diana Dąbrowska dla Filmwebu – W filmie Bojanowskiego nie ma rzeczy zbędnych. Z wielkim poszanowaniem dla każdego detalu reżyser i jego ekipa stawiają na nogi opowieść, którą cechuje niesamowita wiarygodność. Począwszy od rewelacyjnego castingu na grupę studencką, dialogi, aż po różne przestrzenie (mieszkań, sal ćwiczeniowych, teatrów czy knajp), w których ścierają się boleśnie racje naszych dramatis personae.

Utrata równowagi | reż. Korek Bojanowski
Bohaterowie i sytuacje nie rodzą się w próżni; wszystko w tej pachnącej thrillerem psychologicznym układance czemuś służy. Z Utraty równowagi nie zabierzemy ze sobą wyłącznie mistrzowskich potyczek między Mają a Jackiem, ale też inne postacie. W mojej ocenie na szczególną uwagę zasługują również Anka (Angelika Smyrgała) i Kuba (Mikołaj Matczak). Każde z nich wchodzi do tej opowieści z pewnym bagażem doświadczeń, których nasz wykładowca-manipulator nie będzie bał się wykorzystać w swojej artystycznej krucjacie” – chwali film Dąbrowska.
„Utrata równowagi to film, który wyjechał w ubiegłym roku z Festiwalu Filmowego w Gdyni z trzema statuetkami. Debiutancka produkcja Korka Bojanowskiego robi w polskim świecie kina coraz więcej hałasu nie tylko ze względu na tematykę, którą porusza. Oto dlaczego nie możecie ominąć tej majowej premiery – recenzuje film Maria Orava z Radia Zet – Korek Bojanowski, opowiadając o swojej produkcji w rozmowie z krytykiem filmowym Michałem Oleszczykiem, przyznał, że pracując nad filmem, przejrzał masę historii polskich studentów aktorstwa, którzy opowiedzieli o przemocy, której doświadczyli w szkołach aktorskich. Z wieloma sam rozmawiał, dlatego jego film jest sumą pewnych prawdziwych zdarzeń. To jest film, którego nie możecie przeoczyć w kinie” – konstatuje dziennikarka Zetki.

Utrata równowagi | reż. Korek Bojanowski
„Utrata równowagi jest próbą rozliczenia z niechlubną historią przemocy na polskich uczelniach artystycznych. Reżyser Korek Bojanowski (nagrodzony na festiwalu w Gdyni za debiut) nie buduje jednak narracji na prostym podziale na złych wykładowców i dobrych studentów. Rzeczywistość w filmie jest bardziej zniuansowana – czytamy w recenzji Dawida Dróżdża z „Gazety Wyborczej” – Utrata równowagi to polski odpowiednik głośnego Whiplash, w którym artysta zostaje poddany tresurze. Widzimy, jak ambicje i oczekiwania innych mogą niemal wyżreć ofiarę od środka. Granica pomiędzy doskonaleniem umiejętności a katowaniem się jest bowiem niezwykle cienka. Korek Bojanowski ukazuje, jak wykańczające może być wchodzenie do zawodu aktora. Wielogodzinne próby, nauka tekstu, trening ciała, a wieczorami praca na barze, bo przecież za coś trzeba opłacić czynsz – tak wygląda życie wielu studentów szkół aktorskich.
Przeświadczenie o elitarności tego zawodu rozbija grupę od środka, rozpoczyna się niezdrowa rywalizacja. W walce o główną rolę w spektaklu dyplomowym wszystkie chwyty są dozwolone. W Utracie równowagi nieetycznie zachowuje się więc nie tylko profesor, ale także nielojalni wobec siebie studenci.

Utrata równowagi | reż. Korek Bojanowski
Utrata równowagi to film ważny szczególnie dla środowiska twórczego, ale także pozwalający lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące tym środowiskiem osobom z zewnątrz. Korek Bojanowski jest głosem młodego pokolenia, które sprzeciwia się przekraczaniu granic. Rewolucja zapoczątkowana kilka lat temu ma w gruncie rzeczy jeden cel: aby nikt nikogo więcej nie gwałcił w imię sztuki” – pisze Dróżdż.
„Zadałem sobie pytanie o cenę, którą musimy zapłacić, żeby się realizować – mówił w wywiadzie Bojanowski – Myślę, że mało jest osób, które przechodzą suchą nogą przez ten etap dojrzewania. Zawsze spotyka nas jakiś rodzaj zawodu, to są ciężkie przeżycia. Właśnie o tym chciałem opowiedzieć”.

Utrata równowagi | reż. Korek Bojanowski
Obecnie Bojanowski pracuje jako producent z ramienia firmy produkcyjnej Amondo otrzymał niedawno dotację Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej na fabułę w reżyserii Łukasza Barczyka „Pasażer”. Film ma opowiadać o chłopaku, który po śmierci swojego ojca postanawia ruszyć w podróż po Włoszech w poszukiwaniu swojej matki, która porzuciła go gdy ten był niemowlęciem.
Jako twórca Korek Bojanowski pracuje nad swoim następnym filmem, który z jednej strony zmierzy się z największą chorobą współczesnego świata – tym, że każdy uważa się za osobę wyjątkową, z drugiej będzie tak jak debiut reżysera historią coming of age. Jednak w odróżnieniu od „Utraty Równowagi” gdzie bohaterka dorastając zawodziła się na świecie, w nowym filmie zawód nie przyjdzie z zewnątrz, ponieważ bohater – tym razem mężczyzna zawiedzie się na sobie i swoich możliwościach. Całość będzie mocno miejskim filmem, dlatego jednym z bohaterów ma być Warszawa.
2024 – „Utrata równowagi” (film fabularny)
2023 – „Wiara’44” (film dokumentalny – fabularyzowany)
2019 – „Wypad” (film dokumentalny – fabularyzowany)
2016 – „Rezerwacja” (film fabularny – krótkometrażowy)
„Utrata równowagi”
- Zielona Góra (Kozzi Film Festiwal) Nagroda Jury Młodzieżowego
- Tarnów (Tarnowska Nagroda Filmowa) Nagroda Jury Młodzieżowego
za “porwanie nas w świat aktorskiej ambicji i zawładnięcie naszymi zmysłami” - Szanghaj (Międzynarodowy Festiwal Filmowy) Nagroda za najlepszy scenariusz
- Nagroda im. Marcina Wrony Nominacja
- Łagów (Lubuskie Lato Filmowe) Wyróżnienie
za film “który sprawdza się zarówno jako psychologiczny dreszczowiec oraz uniwersalna refleksja nad mechanizmami zła. Korek Bojanowski wchodzi w odważny, żywy dialog z Szekspirem, pytając, czy wielka sztuka może zrodzić się bez bólu, upokorzenia i ofiary” - Nagroda „Perspektywa” im. Janusza „Kuby” Morgensterna
- Gdynia (Festiwal Polskich Filmów Fabularnych) Don Kichot, Nagroda Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych
- Gdynia (Festiwal Polskich Filmów Fabularnych) Wyróżnienie za debiut reżyserski lub drugi film
- Gdynia (Festiwal Polskich Filmów Fabularnych) Złoty Klakier (nagroda Radia Gdańsk dla najdłużej oklaskiwanego filmu)
„Wiara’44”
- Gdynia (Ogólnopolski Festiwal Filmowy “Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”) Wyróżnienie w Konkursie Dokumentów Polskich