AKTUALNOŚCI


„Przez ścianę” ze Złotymi Lwami 51. FPFF

„Przez ścianę” Macieja Sobieszczańskiego zdobyło Złote Lwy 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Srebrne Lwy trafiły do „Powiedz mi, co czujesz” Łukasza Rondudy, a Paweł Pawlikowski został nagrodzony za reżyserię „Ojczyzny”. Cztery nagrody zdobyły „Dobry chłopiec” Jana Komasy i „Hot Spot” Agnieszki Smoczyńskiej. Wśród nagrodzonych znalazły się także inne filmy reżyserów związanych z Gildią Reżyserów Polskich.

Ekipa filmu „Przez ścianę” ze Złotymi Lwami 51. FPFF. | fot. Mateusz Ochocki / KFP

Złote Lwy: „Przez ścianę” Macieja Sobieszczańskiego

Najważniejszą nagrodę 51. FPFF otrzymało „Przez ścianę” Macieja Sobieszczańskiego. Złote Lwy trafiły do reżysera oraz producentów Zbigniewa Domagalskiego i Agnieszki Będkowskiej. Jury doceniło również stronę wizualną filmu – nagrodę za zdjęcia otrzymała Jolanta Dylewska.

„Przez ścianę” wraca do autentycznej historii Wiesławy Pajdak i Jerzego Śmiechowskiego. Jest rok 1947. Pajdak, działaczka antykomunistycznego podziemia, zostaje osadzona w więzieniu przy Rakowieckiej. W sąsiedniej celi przebywa Śmiechowski. Nie mogą się zobaczyć, zaczynają więc rozmawiać, wystukując przez ścianę alfabet Morse’a. Z tej rozmowy rodzi się uczucie. Zaręczają się, wciąż się nie widząc, a po latach biorą ślub i spędzają razem pół wieku. Sobieszczański opowiada tę historię jako kameralny, czarno-biały dramat, w którym polityczny terror pozostaje stale obecny, ale centrum filmu stanowi rodząca się między dwojgiem ludzi więź.

Odbierając Złote Lwy, reżyser mówił właśnie o nadziei pojawiającej się w sytuacji, która wydaje się całkowicie beznadziejna.

„Robiąc ten film, zadaliśmy sobie podstawowe pytanie, co nam daje nadzieję, jeżeli sytuacja jest beznadziejna, jeżeli świat jest przeciwko nam” – mówił Sobieszczański. Odpowiedzią okazała się miłość. Reżyser podkreślał przy tym, że nie chodzi jedynie o historię związku dwojga ludzi: miłość musi najpierw urodzić się w człowieku, zanim będzie mógł skierować ją ku drugiej osobie czy wspólnocie.”

„Przez ścianę” otrzymało także najwięcej nagród pozaregulaminowych tej edycji Festiwalu. Film wyróżniono Nagrodą Dziennikarzy i Dziennikarek, Nagrodą Stowarzyszenia Kin Studyjnych, nagrodą Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych „Don Kichot” oraz Nagrodą Festiwali i Przeglądów Filmu Polskiego za Granicą. Film Macieja Sobieszczańskiego od pierwszego pokazu zbierał bardzo pochlebne recenzje na Festiwalu.

Srebrne Lwy: „Powiedz mi, co czujesz” Łukasza Rondudy

Srebrne Lwy otrzymało „Powiedz mi, co czujesz” Łukasza Rondudy – nagrodzeni zostali reżyser oraz producentka Natalia Grzegorzek. Drugie wyróżnienie dla filmu przypadło Janowi Sałasińskiemu za profesjonalny debiut aktorski.

Natalia Grzegorzek, producentka i Łukasz Ronduda, reżyser | fot. Mateusz Ochocki / KFP

Ronduda opowiada historię Patryka i Marii, dwojga młodych artystów wchodzących w pierwszy poważny związek. Bliskość szybko uruchamia w nich to, co wynieśli z dzieciństwa: lęki, rodzinne traumy i wzorce relacji. Sztuka, terapia i nieustanne próby nazywania własnych emocji stają się narzędziami, dzięki którym próbują zbudować relację inną od tych, które znają z rodzinnych domów.

Odbierając Srebrne Lwy, Ronduda mówił o pokoleniu, któremu film jest poświęcony. „Jest bardzo wielu młodych ludzi, dla których rzeczywistość jest bardzo niesprzyjająca” – podkreślał. Twórców interesowało to, jak młodzi odpowiadają na brutalność świata „autentycznością, nastawieniem na bliskość, na relacje”. Reżyser sprzeciwiał się sprowadzaniu ich do stereotypu „płatków śniegu” – ludzi przewrażliwionych i bezradnych – i mówił, że starsze pokolenie, które pozostawia im świat w obecnym kształcie, powinno raczej udzielić im wsparcia. „Ten film jest rodzajem wsparcia dla nich” – powiedział.

Paweł Pawlikowski z nagrodą za reżyserię „Ojczyzny”

Nagroda za najlepszą reżyserię trafiła do Pawła Pawlikowskiego za „Ojczyznę”. Film otrzymał także drugie wyróżnienie – za scenografię Katarzyny Sobańskiej i Marcela Sławińskiego.

„Ojczyzna” jest opowieścią o Thomasie Mannie i jego córce Erice. W szczytowym okresie zimnej wojny noblista po raz pierwszy od wojny wraca do Niemiec – kraju, który opuścił po dojściu Hitlera do władzy. Ojciec i córka przemierzają zrujnowane Niemcy czarnym Buickiem, jadąc z Frankfurtu pozostającego pod kontrolą amerykańską do Weimaru znajdującego się w sowieckiej strefie wpływów. Podróż staje się dla Pawlikowskiego punktem wyjścia do opowieści o emigracji, pamięci, tożsamości i niejednoznacznym doświadczeniu powrotu do kraju, który nadal nazywa się ojczyzną, choć przestał być domem.

Cztery nagrody dla „Dobrego chłopca” Jana Komasy

Jednym z najczęściej nagradzanych filmów był „Dobry chłopiec” Jana Komasy. Film zdobył nagrodę za scenariusz dla Bartka Bartosika i Naqqasha Khalida, nagrodę za montaż dla Agnieszki Glińskiej, nagrodę za główną rolę męską dla Ansona Boona oraz Nagrodę Publiczności.

Bohaterem filmu jest dziewiętnastoletni Tommy, prowadzący życie podporządkowane używkom, imprezom i przemocy. Pewnej nocy zostaje porwany przez Chrisa i uwięziony w piwnicy domu na odludziu. Chris wraz z żoną Kathryn rozpoczynają osobliwy proces „resocjalizacji”: chcą nauczyć chłopaka czytać, przestrzegać zasad i zmusić go do stania się tytułowym „dobrym chłopcem”. Komasa wykorzystuje konwencję thrillera, by zbudować opowieść o kontroli, przemocy, wolności i granicy między wychowaniem a tresurą.

Obok nagród przyznanych podczas głównej gali „Dobry chłopiec” otrzymał także pozaregulaminowa Nagrodę za Najlepszą Reżyserię Obsady dla Niny Gold, Martina Ware i Pauliny Krajnik.

„Hot Spot” Agnieszki Smoczyńskiej: cztery nagrody

Cztery nagrody zdobył również „Hot Spot” Agnieszki Smoczyńskiej. Filmowi przyznano Złoty Pazur im. Andrzeja Żuławskiego oraz nagrody za muzykę dla Marcina Macuka i Zuzanny Wrońskiej, dźwięk dla Marcina Lenarczyka oraz kostiumy dla Katarzyny Lewińskiej.

Twórczynie filmu „Hot Spot” – Agnieszka Smoczyńska i Bogna Szewczyk-Skupień – ze statuetką Złoty Pazur im. Andrzeja Żuławskiego.| fot. Mateusz Ochocki / KFP

Smoczyńska przenosi akcję w niedaleką przyszłość podporządkowaną wszechobecnej sztucznej inteligencji nazywanej Głową. System kontroluje władzę, bezpieczeństwo, komunikację i rozrywkę, a ludzie pozostają z nim w nieustannym połączeniu. Poza tym porządkiem funkcjonuje grupa Neosouli – uchodźców odrzucających zależność od Głowy. Kiedy dochodzi do rytualnego morderstwa, śledztwo prowadzone przez detektywa Dżony’ego otwiera drogę do świata, w którym technologiczna utopia coraz wyraźniej ujawnia swoją przemocową naturę.

To film świadomie pracujący na styku science fiction, kryminału i horroru, ale pod gatunkową powierzchnią Smoczyńska umieszcza pytania o samotność, potrzebę wspólnoty i cenę bezpieczeństwa zapewnianego przez technologię. Sama reżyserka mówiła podczas festiwalu, że film wyrósł z lęków jego twórców – między innymi z obawy przed samotnością młodego pokolenia.

Kolejne nagrody dla filmów członków Gildii

Wśród pozostałych nagrodzonych tytułów znalazła się „Nasza rewolucja” Piotra Domalewskiego. Jacek Koman otrzymał za rolę Marka Edelmana nagrodę za najlepszą drugoplanową rolę męską.

Nagrodę pozaregulaminową otrzymał również „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego. Stowarzyszenie Kina Polskie przyznało producentowi i dystrybutorowi filmu Bursztynowe Lwy za najlepszy wynik frekwencyjny w polskich kinach w sezonie 2025–2026.

Paweł Pawlikowski, Maria Dębska i Maciej Sobieszczański Fot. Anna Bobrowska/FPFF